Wyjazdy narciarskie i snowboardowe
2009-02-13 08:26:21
Odwieczny dylemat – ferie zimowe nadchodzą i trzeba wybrać: wyjazdy snowboardowe czy wyjazdy narciarskie. Ciężki orzech do zgryzienia. Może powiem jak to się u mnie zaczęło. Tak więc pierwszą styczność z górami miałem, gdy rodzice zorganizowali dla mnie wyjazd na narty. Początkowo nie wyłem chętny na takie wyjazdy narciarskie. Uważałem, że to strasznie nudne takie ciągłe zjeżdżanie z górki na dół, a narciarzami są same snoby, które chcą pokazać jak świetnie jeżdżą na nartach i jacy to oni cudowni nie są. Dlatego tez wyjazd na narty trochę mnie odstraszał. Jednak pierwszy wyjazd na narty był dla mnie zaskoczeniem, oczywiście zaskoczeniem pozytywnym. Mili ludzie, fajna atmosfera, po prostu świetnie. Co prawda trafiły się również i osoby, które za wszelką cenę chciały pokazać co to nie one, jednak była to zdecydowana mniejszość obozowiczów. Od tego czasu zacząłem częściej planować różne wyjazdy narciarskie. I naprawdę mi się spodobało. Jednak pewnego razu, właśnie podczas takiego obozu zaproponowano mi wyjazdy snowboardowe. Zbytnio nie byłem do tego przekonany. Podobnie jak na początku przy narciarzach, tak teraz myślałem, że snowboardziści to snoby które chcą pokazać jak świetnie jeżdżą na desce i jacy to oni cudowni nie są. No ale czemu by nie spróbować, do odważnych świat należy. Przejrzałem dostępne wyjazdy snowboardowe i wybrałem jeden z nich. I znów nastąpiło pozytywne zaskoczenie. Znów mili ludzie, miła atmosfera. Co prawda tutaj również trafiły się również i osoby, które za wszelką cenę chciały pokazać co to nie one, jednak znów była to zdecydowana mniejszość. Od tego czasu zacząłem jeździć tylko na snowboardzie. Ale muszę przyznać, że od ostatnich 3 lat zastanawiam się, czy nie powrócić do jazdy na nartach. Nie wiem, czy nie zapomniałem jak narty działały, ale chciałbym znów spróbować pojeździć na dwóch deseczkach z kijkami zamiast na jednej desce twardo przymocowanej do nóg. Obawiam się że czeka mnie dość trudna decyzja.
Pozostaw swój komentarz